Gdy usłyszycie anielskie vibratto, to z pewnością sopran Róży. Urodzona i wychowywana do 14 roku życia w Kanadzie, ma problemy z wypowiedzeniem słowa „drzewo” co okazuje się być niemałym problemem w okresie Wielkiego Postu! Często, gdy wkręca się w śpiewanie, przymyka oczy i kołysze się, co skutkuje tym, że w ogóle nie śpiewa do mikrofonu. Ale to niczemu nie szkodzi – nawet bez nagłośnienia dobrze ją słychać!

Lubi: śpiewać głośno i pewnie, imitując takie gwiazdy jak Adele czy Evanescence (na nieszczęście tych, którzy się akurat znajdują w pobliżu), poznawać tajniki języka angielskiego i budzić pasję do uczenia się go, wysypiać się, oglądać seriale i czytać książki (romantyczne!), wspinać się na skałkach ze swoim narzeczonym i spędzać miły czas ze znajomymi.